|
|
Lokalne ciekawostki
Najnowsze odkrycia historyczno-archeologiczne z regionu.
CZARNY KRZYSZTOF
W 2005 roku archeolodzy z Muzeum Ceramiki w Bolesławcu znaleźli w Olszanicy siedzibę Czarnego Krzysztofa -
najsłynniejszego rycerza-rozbójnika na Śląsku.
Gwałcił, palił, rabował. Niewiele więcej o nim wiadomo - kiedy się urodził i kim byli jego rodzice.
W wolnych chwilach odwiedzał piękne wdowy i był wiernym poddanym księcia Fryderyka II.
Wywodził się z rodu von Reisewitz, choć niektórzy twierdzą, że z von Zedlitz. Rabować zaczął
ok. 1500r. i uprawiał bezkarnie ten proceder przez następnych 12 lat, najprawdopodobniej za cichym
przyzwoleniem władcy, gdyż w przeciwnym razie nie trwałoby to tak długo.
Ciekawostką jest, że napadając na kupców, mnichów czy innych podróżnych, oszczędzał zawsze ludzi
uczonych - musieli tylko udowodnić, że potrafią pisać i zaostrzyć pióro. Pozostałym na ogół ucinał
rękę.
Przez lata gromadził pieniądze, ale też i zrabowane sukno, sprzęty, żywność i w ogóle wszystko, co
udało mu się zdobyć. Uważa się, że część swoich łupów oddawał księciu jako haracz.
Przyszła jednak kryska na matyska i zniecierpliwieni 'bezczynnością władz' mieszkańcy Złotoryi
otoczyli i zdobyli dwór w Olszanicy. Mimo próśb słanych do Fryderyka II, Czarny Krzysztof został
powieszony rok później przed jedną z legnickich bram. Ponoć idąc na szubienicę cytował fragmenty
Biblii mówiące o tym, by nie ufać książętom.
Badania archeologiczne wykazały, że dwór zbójcy wzniesiony został na dębowych palach na bagnistym
podłożu. Dwór został zniszczony nagle, więc odkryty zbiór zabytków jest niezwykle wartościowy.
Pod pozostałością budynku, który prawdopodobnie służył jako jadalnia, odkryto do tej pory 20 całych
naczyń, w tym dobrze zachowane trójnóżki (ówczesne patelnie na nóżkach), a także wspaniały
kamionkowy puchar.
Sensacyjnym odkryciem jest cynowy dzbanuszek bez dna i pokrywki, zamiast których zamontowano rurkę.
Przypuszcza się, że przedmiot związany był z zabiegami alchemicznymi lub destylacją - wszak rabuś
cenił sobie ludzi nauki. Do tej pory na Śląsku odnaleziono tylko trzy takie cynowe naczynia.
Możliwe, że mógł być to rodzaj poidełka dla chorych lub dzieci.
Innymi skarbami z dworu Czarnego Krzysztofa są m.in. podkowy, żelazna kula do bombardy, topory,
pierścień, sprzączki, flakonik na perfumy, fragmenty szklanych pucharów, przedmioty skórzane -
opaska na nadgarstek, fragmenty butów, w tym dziecięcych, a także kawałki tkanin.
Niewiele dziś wiemy o działalności średniowiecznych rycerzy-rozbójników. Dwór w Olszanicy to
szansa na konfrontację legend z rzeczywistością.
Opracowane przez Lady Dragon na podstawie: 'Tajemnica Czarnego Krzysztofa' J.Lamparska,
National Geographic, Nr 12 (75), grudzień 2005.
|
|